Obecnie robi się to zazwyczaj po ok. 2 godzinach, po kontakcie ze skórą mamy i pierwszym karmieniu. Zalecenia niektórych lekarzy są takie, by poczekać i nie zmywać mazi płodowej jak najdłużej. Myć dziecko po porodzie, czy nie? Coraz więcej kobiet decyduje się prosić położne, by nie myły ich dzieci przez kilka godzin po porodzie
Poród dziecka – faza 1: rozwieranie szyjki macicy. Okres ten trwa od 6 do 18 godzin. Rozpoczyna się pojawieniem lekkich skurczy macicy, które wraz z upływem czasu nabierają na sile. Pod koniec mają miejsce średnio co 2 minuty i trwają po ok. 70-90 sekund. W czasie skurczów pojawia się rozwarcie: na początku niewielkie i stopniowo
Krwiak po porodzie pojawia się w okolicy krocza i sromu i wygląda jak zasinienie lub duży krwiak. Jest obrzękniętą, bolesną zmianą spowodowaną przez nadmierny ucisk główki dziecka na
Zmiany, które zachodzą w ciele kobiety po porodzie drogą cesarskiego cięcia, są podobne jak po porodzie drogami natury. Macica po obu porodach sukcesywnie obkurcza się, natomiast krwawienie z dróg rodnych po cięciu cesarskim może trwać nieco krócej, a to z tego względu, że często w czasie cięcia cesarskiego wyłyżeczkowana jest
Większość publikacji i poradników opisuje przebieg porodu z punktu widzenia mamy. Sprawdźmy więc, jak wygląda poród naturalny z punktu widzenia rodzącego się dziecka. W momencie rozpoczęcia się skurczów porodowych dziecko może czuć ściskanie, opinanie oraz narastające napieranie macicy, które na krótko odcina mu dopływ tlenu
Połóg. Połóg to okres rekonwalescencji po ciąży i porodzie, w którym organizm kobiety wraca do stanu sprzed poczęcia. Trwa zwykle ok. 6 tygodni. Połóg po porodzie naturalnym trwa zwykle krócej niż po cesarskim cięciu. Mamy boją się, że pękną i będzie bolało. Sposób tej położnej na „pierwszą kupę” to h….
. O tym, czy poród boli i jak bardzo, młode mamy mogą opowiadać naprawdę długo. Z kolei kobiety oczekujące na dziecko nie raz i nie dwa w trakcie ciąży zastanawiają się, do czego można porównać ból podczas porodu? Na temat tego, jak boli poród naturalny wśród mam krążą niemal mity. A jak jest naprawdę? Czy musi boleć i dlaczego? Najważniejsze w poniższym artykule: To, czy poród boli zależy od organizmu rodzącej i jej progu bólu, a także pojawiających się (lub nie) komplikacji i wielu innych czynników. Jak boli poród? W pierwszej fazie podobnie do miesiączki. Następnie pojawia się uczucie parcia, a na koniec wrażenie rozciągania się okolicy krocza. Podczas porodu warto łączyć ze sobą farmakologiczne i naturalne sposoby radzenia sobie z bólem. Czy poród boli? Wiele z nas obawia się rozwiązania ze względu na to, jak poród boli. Przyczyną bóli porodowych są skurcze macicy, które pomagają maluszkowi przebrnąć przed drogi rodne, ale też przy okazji uciskają nerwy zlokalizowane w okolicy dolnego odcinka kręgosłupa piersiowego i górnego odcinka kręgosłupa lędźwiowego matki. Główka dziecka może również napierać na kręgosłup i powodować ból w okolicach krzyża. Za to w ostatniej części porodu, kiedy dziecko wydostaje się na zewnątrz, możemy odczuć rozciągnięcie, a nawet pęknięcie krocza. Skurcze, które są jednym z głównych źródeł bólu przy porodzie, występują co 10 minut, a pod koniec porodu co około 3 minuty. Skurcze porodowe można przyrównać do fal: na początku równomiernie narastają, by w końcu osiągnąć swój szczyt (wtedy kobieta odczuwa ból najsilniej), a na końcu fala opada, a skurcz mija. Skurcze nadchodzą i odchodzą aż do momentu pełnego rozwarcia. Pomiędzy falami skurczów, kobieta ma chwilę na złapanie oddechu i rozluźnienie mięśni. Dużo jednak zależy od naszego podejścia, odpowiedniej techniki oddychania i, co bardzo ważne, rozluźnienia umysłu oraz ciała. Wiele kobiet podczas skurczu napina wszystkie mięśnie i kuli się w sobie, przez co ból się potęguje. Podczas gdy mama odczuwa skurcze, dla dziecka również nie są one obojętne. Każdy kolejny skurcz macicy “popycha” maluszka, który poprzez nacisk swojej główki pogłębia rozwarcie. W trakcie skurczu, kurczy się też łożysko, co oznacza, że dziecko otrzymuje mniej tlenu. Oczywiście jest to zjawisko zupełnie naturalne i przy prawidłowo przebiegającym porodzie nie stanowi ono żadnego zagrożenia dla dziecka. Niemniej ważne jest, by przyszła mama prawidłowo oddychała w trakcie skurczu, ponieważ ma to wpływ na dotlenienie dziecka. Podczas wdechu rozszerza się przepona wspomagając kurczącą się macicę. Dobrze by było, by rodząca skoncentrowała swoje myśli na dziecku i zadaniu, które ma do wykonania zamiast na tym, czy poród boli. To pomoże jej łatwiej przejść przez kolejne skurcze. Zobacz: Co czuje dziecko podczas porodu?Wyprawka dla noworodka – pieluszki dla niemowlaka Jak boli poród naturalny? Przyszłe mamy na forach internetowych zastanawiają się, do czego można porównać ból podczas porodu. Prawda jest taka, że trudno znaleźć odpowiednie porównanie. Początkowo, przy pierwszych skurczach, kiedy kurcząca się macica uciska nerwy umiejscowione w dolnym odcinku piersiowym kręgosłupa i górnym odcinku lędźwiowym, ból porodowy przypomina bardzo silne bóle miesiączkowe i może pojawić się też w dole pleców. Jak boli poród naturalny w drugiej fazie? Wówczas kobieta odczuwa silną potrzebę parcia. W ostatniej fazie porodu przyszła mama ma uczucie rozciągania w okolicach krocza. Mimo że ból podczas porodu wraz z kolejnymi skurczami przybiera na sile, wiele kobiet opowiada, że pomiędzy falami skurczów zapadały w krótki sen. Dużo też zależy od naszego podejścia do samego porodu oraz techniki oddychania. Stres jest jednym z czynników, który powoduje, że ciało jeszcze bardziej się napina, a to wcale nie pomaga przy porodzie. Dodatkowo w sytuacjach, kiedy jesteśmy zdenerwowane, nasz organizm nie wydziela oksytocyny, hormonu, który naturalnie uśmierza ból i daje nam zastrzyk energii na dalszą część porodu. Obawy związane z rodzeniem, powodują również, że automatycznie idziemy na porodówkę z negatywnym nastawieniem i odczuwany ból wydaje nam się większy niż w rzeczywistości. Oczywiście łatwo powiedzieć “nie stresuj się porodem”. Zdecydowanie trudniej wprowadzić to w życie. Można jednak jeszcze w ciąży wyćwiczyć, a potem w trakcie porodu zastosować techniki relaksacyjne, które pozwolą uwolnić się od niepotrzebnego napięcia. Poród: czy boli? O tym, czy poród boli sporo pisały mamy na naszym forum. Jak wyglądały ich doświadczenia? Nie da się tego porównać do bólu innej części ciała (np. do bólu zęba). Chyba najbardziej przypomina to ból miesiączkowy tylko dużo dużo silniejszy i w miarę postępu porodu coraz częściej powracający… napiszę krótko: jest to ból, który da się przeżyć i z chwilą urodzenia się dzidziusia mija… potwierdzam, że jest to ból inny od wszystkich i najbardziej przypominający ból miesiączkowy tyle ,że nasilony (…)przede wszystkim nie bądź nastawiona psychicznie na jakiś koszmar potraktuj to jako wydarzenie życiowe i które jest krótkie i trochę bolesne. A jeśli chodzi o ból to każda z nas różnie reaguje na ból, ma inną budowę i inny organizm. skurcze są bolesne porównywalne bardziej ze skurczami łydki niż bólem skurcz trwa krótko może do 1 min ciężko powiedzieć bo kto wtedy patrzy na zegarek, ale skurcze mają charakter narastający czujesz że idzie skurcz i psychicznie go wytrzymujesz. Poźniej w drugim etapie nadchodzą skurcze parte są mniej bolesne i czujesz że w środku się coś rozwiera czujesz wychodzące dzidzi. (…) Najbardziej bolesne są skurcze rozwierające szyjkę macicy, gdy szyjka jest rozwarta nie ma już co boleć. Za to do parcia potrzeba o wiele więcej wysiłku i energii, a jeżeli pierwsza faza była bardzo wyczerpująca, to jest trudne. Mam wrażenie, ze to jest bardzo indywidualne odczucie. Zależy od odporności na ból, umiejętności relaksacji pomiędzy skurczami itp. Jak radzić sobie z bólem przy porodzie? Nie da się ukryć, że poród boli. Co więcej, ból podczas porodu stanowi informację o tym, jak czuje się zarówno rodząca, jak i dziecko oraz na jakim etapie jest poród. Jak to możliwe, że niektóre mamy wspominają to jak boli poród jako koszmar, a inne jako nieprzyjemny, ale dający się wytrzymać proces? Oprócz wspomnianego już stresu, który może spotęgować ból podczas porodu, istnieją inne aspekty, nad którymi warto popracować w czasie ciąży. Przede wszystkim na długo przed porodem warto nauczyć się odpowiednio oddychać (oddech przeponowy). Odpowiednie dotlenienie organizmu napełnia nas energią i wspomaga pracę mięśni. W nauce pomoże nam położna podczas zajęć w szkole rodzenia lub doula. Drugim bardzo ważnym aspektem jest ruch, który powinien towarzyszyć rodzącej podczas każdego skurczu. Chodzenie, kołysanie biodrami czy kołysanie się na piłce sprawiają, że zwiększa się napór główki dziecka na szyjkę macicy, a rozwarcie postępuje szybciej. Nie mniej istotny jest też relaks w przerwie pomiędzy skurczami. Warto wykorzystać ten moment na zebranie sił i odpoczynek. Pomiędzy skurczami nie należy więc skakać na piłce, ani wykonywać innych ruchów. Zamiast tego warto się odprężyć i pozwolić mięśniom odpocząć oraz przygotować się na kolejny wysiłek. Kiedy poczujemy, że stres coraz bardziej ogarnia nasze ciało, warto poprosić kogoś bliskiego, kto towarzyszy nam przy porodzie o delikatny masaż rozluźniający. W początkowej fazie porodu, kiedy jeszcze skurcze pojawiają się co 10 minut, można posłuchać muzyki. Potem zazwyczaj jesteśmy już bardzo rozproszone i nie skupiamy się na tego typu środkach relaksacyjnych. Farmakologiczne i naturalne sposoby radzenia sobie z bólem Najskuteczniejszym sposobem radzenia sobie z bólem porodowym jest zazwyczaj łączenie naturalnych i farmakologicznych metod walki z bólem. Żadna z nich nie jest idealna, dlatego warto wykorzystać obie, dostosowując konkretne środki do progu bólu konkretnej rodzącej oraz przebiegu danego porodu. Wśród metod naturalnych należałoby wymienić: właściwe oddychanie podczas porodu łagodzi stres, rozluźnia mięśnie i pomaga rodzącej skoncentrować się na działaniu,świadomy ruch w pierwszej fazie porodu nie tylko przyspiesza rozwarcie, ale też odrywa uwagę rodzącej od odczuwania bólu,zmiana pozycji porodowych pomaga dziecku “wstawić się” główką do kanału rodnego, ale też sprawia, że rodząca zachowuje pewną kontrolę nad przebiegiem porodu i własnym ciałem. Nie ma wrażenia, że nic od niej nie zależy i musi się poddać bólowi i przebiegowi wydarzeń,ucisk na kości miednicy w miejscach, gdzie zlokalizowane są nerwy odpowiedzialne za odczuwanie bólu podczas porodu,kąpiel w ciepłej wodzie w okresie rozwierania szyjki macicy łagodzi ból i rozluźnia mięśnie,półmrok, który można sobie zapewnić dzięki małej lampce. Przy przygaszonym świetle wydziela się melatonina i oksytocyna – hormony, które wyciszają i uspokajają,czułość partnera i masowanie sutków również wspomagają wydzielanie się oksytocyny. Zanim przejdziemy do opisania farmakologicznych metod radzenia sobie z bólem porodowym, warto wspomnieć o metodzie pośredniej: TENS (elektrostymulacja podskórna). W miejscu unerwienia skurczu porodowego przykłada się elektrody, a rodząca otrzymuje pilota. Gdy w momencie skurczu naciśnie znajdujący się na pilocie guzik, poczuje przyjemne mrowienie wzdłuż pleców, która częściowo zrównoważy nieprzyjemne uczucia związane ze skurczami. Dużo bardziej znaną metodą stosowaną do łagodzenia bólów porodowych jest gaz rozweselający (Entonox). Jest to mieszkanka składająca się w 50% z podtlenku azotu, a w 50% z tlenu. Należy oddychać nim w momencie skurczu, a nie w przerwie pomiędzy skurczami. Jeśli poród przebiega prawidłowo, a skurcze mają odpowiednią intensywność możliwe jest też zastosowanie znieczulenia farmakologicznego. I tu należałoby wymienić: znieczulenie zewnątrzoponowe, które zgodnie z zarządzeniem NFZ jest bezpłatne i przysługuje każdej rodzącej na podpajęczynówkowe, powodujące całkowicie odwracalne przerwanie przewodnictwa nerwowego w danej okolicy ciała,Dolcontral, czyli domięśniowy zastrzyk z petydyny (pochodnej morfiny), który nie łagodzi bólu jak ww. znieczulenia, ale powoduje u rodzącej uczucie otumanienia i senność. Badania dowodzą, że poród o wiele lepiej wspominają kobiety, które wcześniej się do niego przygotowywały. Można udać się do szkoły rodzenia, porozmawiać z położną lub z innymi matkami. Wiedza i świadomość tego, co wydarzy się w każdej z faz porodu sprawiają, że czujemy się pewnie. Tym samym łatwiej nam się zmierzyć z bólem przy porodzie. To normalne, że przed przyjściem dziecka na świat przyszła mama zastanawia się, czy poród naturalny boli. Warto jednak wiedzieć, że tak naprawdę już w chwili gdy po raz pierwszy widzimy swoje dziecko zapominamy o całym bólu i minionych godzinach na porodówce. Pierwsze spojrzenie w oczy noworodka jest bowiem najszczęśliwszą chwilą w życiu wielu rodziców. Zobacz też: Jak wygląda poród naturalny?Cesarskie cięcie: film z poroduDystocja szyjkowa: wskazanie do cesarskiego cięcia Mamy pytają o ból podczas porodu Czy poród bardzo boli?To zależy: zarówno od progu bólu konkretnej rodzącej, jak i od przebiegu porodu. Odczuwanie bólu jest kwestią bardzo indywidualną i o ile część mam opisuje ból podczas porodu jako taki do zniesienia, inne rodzące uważają go za nie do wytrzymania. Czy lewatywa przed porodem boli?Lewatywa nie jest zabiegiem przyjemnym, ale nie boli. Jedyne, co możne odczuwać kobieta w trakcie wykonywania lewatywy to lekkie zimno związane z w temperaturą płynu wprowadzanego do odbytu oraz nieprzyjemne uczucie rozpychania. Jak boli poród naturalny?Pierwsze bóle porodowe można porównać do intensywnego bólu w dole brzucha i pleców przed miesiączką. Kolejne skurcze wywołują odruch parcia, zaś odczucia w ostatniej fazie porodu wiążą się z wrażeniem rozciągania okolic krocza. Czy bóle porodowe bardzo bolą?Bóle porodowe wiążą się ze skurczami, które przychodzą i odchodzą niczym fale. Najpierw wzbierają na sile, by osiągnąć szczyt, a potem opaść. Załagodzić ból pomoże właściwe oddychanie oraz świadomy ruch mamy w pierwszej fazie porodu. W drugiej pomocne okaże się przybieranie właściwych pozycji porodowych. Czy poród ze znieczuleniem boli?Znieczulenie powoduje przerwanie przewodnictwa nerwowego, w związku z czym poród ze znieczuleniem nie boli. Źródła: „Rodzić można łatwiej” Położna Izabela Dembińska, Oficyna 4eM 2019
Wygląd noworodkaJak wygląda noworodek chwilę po porodzie? Oczywiście każde dziecko wygląda trochę inaczej. Pewnie inaczej, niż się tego spodziewaliście. Człowiek, który się urodził, ma za sobą niełatwą drogę przeciskania się przez kanał rodny. Jego skóra może być jeszcze pokryta mazią płodową. Gdzieniegdzie mogą być na niej widoczne wybroczyny (które znikną samoistnie w ciągu najbliższych tygodni życia dziecka) oraz ślady krwi. Oczy mogą być nieco opuchnięte. Kształt główki zazwyczaj jest nieco wydłużony – to efekt przechodzenia przez kanał rodny. Czaszka dziecka jest jeszcze elastyczna, ponieważ szwy czaszkowe zarastają długo po narodzinach (ostatecznie dopiero w 2. roku życia). Na skórze głowy, w miejscu, które rodziło się jako pierwsze, widoczne jest często tzw. przedgłowie, czyli obrzmienie skóry głowy – również po nim wkrótce nie będzie śladu, choć na pierwszy rzut oka wydawać się może nieładne, a nawet groźne.
U każdej kobiety czas ciąży wiąże się z wieloma fizjologicznymi zmianami zachodzącymi w organizmie. Po urodzeniu dziecka i wydaleniu łożyska rozpoczyna się połóg. Ten naturalny etap poporodowy umownie trwa 6 tygodni, ale w rzeczywistości może wydłużyć się nawet do kilku miesięcy. W jego trakcie cofają się zmiany ciążowe, a ciało wraca do formy sprzed zapłodnienia. Z poniższego poradnika dowiesz się, jakie są najważniejsze etapy połogu, jak długo występuje krwawienie, a także jakie objawy powinny Cię zaniepokoić. Wyjaśnimy też, jak o siebie dbać w tym szczególnym okresie. Zapraszamy do lektury! Spis treści Ile trwa połóg i jakie są jego etapy? Co się dzieje podczas połogu w ciele kobiety? Gojenie ran poporodowych Obkurczanie macicy Krwawienie w połogu Zmiany hormonalne Połóg a początek laktacji Płodność i życie seksualne po porodzie Jakie objawy powinny Cię zaniepokoić? Emocje matki w okresie połogu Jak dbać o ciało i umysł po porodzie? Połóg: czas na regenerację Ile trwa połóg i jakie są jego etapy? Pierwszym etapem połogu jest tzw. faza bezpośrednia, która rozpoczyna się tuż po wydaniu dziecka na świat. Trwa zaledwie dwadzieścia cztery godziny, a po niej ma miejsce połóg wczesny. Jest to pierwszy tydzień po porodzie, w którym ciało adaptuje się do nowej rzeczywistości. Dla tego okresu najbardziej charakterystyczne są odchody popołogowe, które świadczą o tym, że rozpoczęło się gojenie macicy. Po upływie tygodnia można mówić o połogu późnym, który trwa do ok. 6 tygodni. Na każdym z powyższych etapów bardzo ważna jest prawidłowa higiena intymna. Świeżo upieczona mama powinna pamiętać o częstym podmywaniu się oraz noszeniu przewiewnej bielizny. Jeśli poród zakończył się cesarskim cięciem, ranę należy utrzymywać w należytej czystości, a po zdjęciu opatrunku przemywać ją wodą z mydłem. Co się dzieje podczas połogu w ciele kobiety? Już pod koniec pierwszego tygodnia połogu dochodzi do spadku poziomu kobiecych hormonów płciowych: progesteronu, estradiolu oraz estrogenu. Zanika też gonadotropina kosmówkowa, która przez cały czas ciąży utrzymywała się na dość wysokim poziomie. Zmiany są widoczne również w układzie sercowo-naczyniowym. Kilka dni po urodzeniu dziecka wzrasta lepkość krwi, liczba płytek oraz krwinek czerwonych. W tym czasie następuje też obkurczenie narządu rodnego. Macica, która w trakcie porodu osiąga wagę od jednego do dwóch kilogramów, pod koniec połogu waży zaledwie pięćdziesiąt gramów. Warto też wspomnieć o zwiększonym wydzielaniu moczu oraz cofnięciu się rozszerzenia dróg moczowych. U niektórych pań na tym etapie może pojawić się nietrzymanie moczu. Zwykle ta krępująca dolegliwość mija jednak po 6 tygodniach. Gojenie ran poporodowych Jak już wyżej wspomnieliśmy, po porodzie zmniejsza się objętość macicy. Ulega ona zwinięciu na skutek zaniku działania hormonów łożyskowych oraz ustania skurczy porodowych. Do pierwotnej wielkości i kształtu wracają także: dno miednicy, pęcherz moczowy, jelita, powłoki brzuszne. W okresie połogu dochodzi też do gojenia ran kanału rodnego, a przede wszystkim wewnętrznej powierzchni macicy, która po zakończeniu ciąży stanowi jedną wielką ranę. Do całkowitego obkurczenia macicy potrzeba ok. 6 tygodni. Pozostałości tkankowe są rozkładane, a następnie upłynniane i wydalane wraz z odchodami połogowymi. Jeśli chodzi o gojenie krocza, zwykle trwa ono od siedmiu do dziesięciu dni. U większości rodzących stosuje się tzw. szwy rozpuszczalne, których nie trzeba zdejmować po porodzie. Rana po cięciu cesarskim regeneruje się dłużej. Zwykle jest to niecały miesiąc. Obkurczanie macicy Proces ten następuje dość szybko i rozpoczyna się tuż po wydaleniu łożyska. U wielu kobiet jest niestety odczuwalny i bolesny. Podczas zwijania się macicy pojawiają się rytmiczne skurcze, które mogą przypominać bóle miesiączkowe. Jest to zjawisko zupełnie normalne, które nie powinno stanowić powodu do niepokoju. Dolegliwości bólowe bywają szczególnie dokuczliwe u pań karmiących piersią, chociaż nie jest to regułą. Przy silnych bólach pomocne są środki przeciwbólowe, które można nabyć bez recepty. Trzeba jednak pamiętać, że niewskazane jest ich zażywanie więcej niż cztery razy na dobę. Krwawienie w połogu Jedną z najbardziej charakterystycznych cech połogu jest wydzielina sącząca się z rany jamy macicy. Mowa o odchodach poporodowych, które początkowo przybierają barwę krwistą, a następnie przechodzą w kolor brunatny i brudnożółty. Krew wymieszana z resztkami błon płodowych zanika po upływie od 4 do 6 tygodni. Ponieważ odchody zawierają liczne bakterie (gronkowce, pałeczki okrężnicy, paciorkowce), w tym czasie należy zwrócić szczególną uwagę na higienę intymną. Przydatne mogą być majtki poporodowe wykonane z oddychających materiałów, które zapewniają swobodną cyrkulację powietrza i utrzymują wkład pochłaniający wydzielinę w odpowiednim miejscu. Zmiany hormonalne W okresie połogu stężenie najważniejszych hormonów zaczyna się stabilizować. Spadkowi ulega poziom estrogenów i progesteronu, natomiast zwiększa się wydzielanie prolaktyny. To właśnie ona ma kluczowy wpływ na brak jajeczkowania oraz menstruacji u kobiet, które karmią piersią. Wzrasta też ilość oksytocyny, która wydziela się na skutek drażnienia brodawek sutkowych. Połóg a początek laktacji Gdy dochodzi do stopniowego gojenia ran poporodowych, równocześnie rozpoczyna się produkcja mleka. Jest to optymalny pokarm dla dziecka, w którego składzie poza białkiem znajduje się wiele cennych składników takich jak żelazo, witaminy, enzymy, żywe komórki i przeciwciała. Wystąpienie laktacji po zakończeniu czasu ciąży jest możliwe dzięki obniżeniu się stężenia hormonów łożyskowych. Pokarm wydzielany przez pierwsze trzy-cztery dni jest określany mianem siary. Jest gęsty i lepki, gdyż zawiera spore ilości białka oraz soli mineralnych. Pierwsze próby karmienia piersią bywają trudne. Przeszkodą są zwłaszcza poranione i obolałe brodawki. Ból i dyskomfort można zminimalizować, stosując specjalne osłonki na piersi wykonane z miękkiego silikonu, które działają niczym dodatkowa warstwa skóry. Płodność i życie seksualne po porodzie W pierwszym okresie po narodzinach dziecka świeżo upieczona mama jest zmęczona przebytym porodem i potrzebuje przede wszystkim spokoju oraz odpoczynku. Dodatkowe utrudnienia to kurcząca się macica, nacięte krocze lub rana po cesarskim cięciu, która może sprawiać ból. Z tego powodu zaleca się, aby współżycie rozpocząć po zakończeniu połogu. Jeśli chodzi o płodność, u kobiet niekarmiących piersią wraca ona mniej więcej po dwóch-czterech tygodniach. U pań, które karmią naturalnie, owulacja pojawia się po upływie dziesięciu tygodni od porodu, a nierzadko nawet później. Jakie objawy powinny Cię zaniepokoić? Połóg to czas, kiedy ciało wraca do formy sprzed ciąży. W tym okresie kobieta ma prawo czuć się osłabiona, zmęczona i rozchwiana emocjonalnie. Zwykle wszystko wraca do normy po około 6 tygodniach od urodzenia dziecka. Są jednak objawy, które powinny wzbudzić niepokój. Pilnej konsultacji lekarskiej wymagają następujące symptomy: silne bóle w dolnej części brzucha, którym towarzyszą wymioty i dreszcze, gorączka utrzymująca się przez kilka dni, odchody połogowe o nieprzyjemnej, gnijącej woni, ból i pieczenie przy oddawaniu moczu, ropna wydzielina z rany po cesarskim cięciu. Emocje matki w okresie połogu W czasie połogu każda mama powinna znajdować się pod opieką najbliższych. Jest to szczególnie ważne ze względu na tzw. burzę hormonalną, która ma wpływ na codzienne funkcjonowanie po porodzie. U wielu kobiet występują objawy przygnębienia poporodowego. Jest to dość powszechne zjawisko, które zwykle ustępuje samoistnie po mniej więcej dwóch tygodniach. Nieco rzadziej pojawia się depresja poporodowa. Rozpoznanie tego zaburzenia stanowi wskazanie do wdrożenia psychoterapii i farmakoterapii. Jak dbać o ciało i umysł po porodzie? Jak już wyżej zaznaczaliśmy, w okresie połogu niezmiernie istotna jest higiena intymna. Zaniedbana może nie tylko opóźnić gojenie ran, ale także prowadzić do niebezpiecznych powikłań w obrębie narządów rodnych. W tym czasie niewskazane są długie kąpiele w gorącej wodzie. Zamiast nich lepiej korzystać z prysznica. Krocze powinno być utrzymywane w czystości i regularnie wietrzone. Na uwagę i obserwację zasługuje także psychika kobiety po porodzie. W przypadku pojawienia się silnego przygnębienia, lęku i niepokoju, warto skorzystać z profesjonalnej pomocy. Połóg: czas na regenerację Młoda mama tuż po porodzie zmaga się z wieloma dolegliwościami. Poza wahaniami hormonalnymi mogą doskwierać jej wysiłkowe nietrzymanie moczu, ból podbrzusza oraz podrażnienie sutków. W tym okresie bardzo ważne jest prawidłowe odżywianie i dbanie o siebie, by organizm mógł jak najszybciej się zregenerować. W aptece internetowej znajduje się wiele akcesoriów przydatnych po urodzeniu dziecka. Są to produkty pomagające utrzymać właściwy poziom higieny intymnej, a także wspomagające gojenie się ran poporodowych.
Pierwszy poród - "Uff, już po wszystkim!" Kiedy po kilku, a najczęściej kilkunastu godzinach trudnego i wyczerpującego porodu, możesz wreszcie przytulić swoje maleństwo, jesteś pełna euforii, wzruszenia, ale też zmęczenia i niedowierzania. Wszystkie te sprzeczne uczucia będą ci towarzyszyć jeszcze przez kilkanaście godzin, a nawet kilka pierwszych dni po porodzie. Wszystko to za sprawą ogromnego wysiłku i burzy hormonów. Pierwszy poród - ale także kolejne - to przeżycia, które zostają na zawsze w pamięci. Zanim jednak personel medyczny pozwoli ci dojść ze sobą do ładu i odpocząć, czeka cię III faza porodu, czyli wydalenie łożyska. Poród tego - niezwykle ważnego w ciąży - narządu trwa od 10 do 30 minut (możesz nawet go nie zauważyć, skupiona na leżącym na twojej piersi dziecku) i zazwyczaj jest bezbolesny. Podczas ostatniego etapu porodu stracisz co najmniej 5 kg - tyle waży dziecko razem z łożyskiem. Pozostałej masy związanej z fizjologicznymi płynami (błony płodowe i odchody - 2,5 kg) pozbędziesz się w ciągu pierwszych dni bądź tygodni po porodzie. Może się też zdarzyć, że zanim pierwszy poród definitywnie się zakończy i opuścisz salę porodową, będzie cię też czekał jeden z zabiegów: łyżeczkowanie bądź zszywanie (krocza lub powłok brzusznych). Pierwszy odbywa się w przypadku, gdy łożysko nie wydali się w całości. Pozostałości tkanek trzeba usunąć z jamy macicy, by nie wywołały infekcji i nie zagroziły twojemu zdrowiu i życiu. O ile podczas porodu nie korzystałaś ze znieczulenia ogólnego, przed łyżeczkowaniem anestezjolog zaaplikuje ci znieczulenie dożylne. Pierwszy poród może skutkować tym, że zajdzie potrzeba zszywania pod miejscowym znieczuleniem zachodzi wówczas, gdy podczas rodzenia zaistniała konieczność nacięcia krocza w celu umożliwienia dziecku przejścia przez ciasną szyjkę macicy bądź gdy doszło do samoistnego pęknięcia. *Szycie powłok brzusznych zaś dotyczy kobiet, które poddały się cesarskiemu cięciu. Przez pierwsze dwie godziny na porodówce będziesz pod stałą obserwacją położnej, która sprawdzi stan pochwy i szyjki macicy i będzie kontrolować obfitość krwawienia oraz twój stan ogólny. Pierwszy poród - Intensywny początek Twoje dziecko w pierwszych godzinach życia także czeka wiele wrażeń. Przez pierwsze dwie godziny nikt jednak nie ma prawa ci go odebrać. Pierwszy kontakt matki z dzieckiem jest niezwykle istotny dla malucha i dla waszej przyszłej relacji, dlatego zgodnie ze standardami opieki poporodowej, personel medyczny musi umożliwić ci stały kontakt z maluchem w pierwszych godzinach po porodzie. Gdy pierwszy poród szczęśliwie dobiegnie końca, nadchodzi czas pierwszego karmienia - z twojej piersi popłynie siara, bogata w przeciwciała i substancje odżywcze, które są dla noworodka niezwykle pożywne. Następnie dziecko jest zabierane przez położną na podstawowe badania. Neonatolog określa parametry dziecka (wagę, długość, obwód główki) i ocenia je w skali Apgar. Po wszystkim oboje trafiacie do sali poporodowej, gdzie możecie cieszyć się swoim towarzystwem. Gdy pierwszy poród stanie się jeszcze żywym wspomnieniem, kąpaniem malucha zajmować się będą w twojej obecności pielęgniarki, ale przewijanie, karmienie i doglądanie dziecka to już twój obowiązek. Noworodek w pierwszym dniu życia przeważnie moczy pieluszki, ale na ten czas przypada też pierwszy kał, tzw. smółka. Może się też zdarzyć, że będzie wypróżniał się po każdym posiłku. Jeśli twój noworodek wymaga zmiany pieluszki kilkanaście razy na dobę, nie martw się tym - to mieści się w normie i nie świadczy o żadnym zaburzeniu. W pierwszej dobie życia noworodek zostanie też zaszczepiony przeciwko gruźlicy oraz wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Pierwszy poród - pierwsze potrzeby fizjologiczne Choć pierwszy poród i czas tuż po nim sprawia, że nie możesz myśleć o niczym poza swoim ukochanym maleństwem, musisz zadbać też o siebie. W ciągu 2-5 godzin po porodzie powinnaś spróbować oddać samodzielnie mocz. Nie będzie to przyjemne uczucie, ale jest konieczne - przepełniony pęcherz uciska macicę, a ta potrzebuje przestrzeni, by swobodnie się obkurczyć. Na wypróżnienie przychodzi czas w 2. bądź 3. dobie po rozwiązaniu. Jeśli masz z tym problemem, poproś pielęgniarkę o czopek, który przyspieszy ten proces. Pierwszy poród może zaskoczyć młodą mamę tym, że cały czas z dróg rodnych wydobywać się będzie lochia - odchody poporodowe, na które składają się krew, śluz i resztki tkanek łożyska. To nie jest komfortowe, więc zabezpiecz się wcześniej w podpaski i podkłady, a także zapasowe koszule nocne na wypadek zabrudzenia bielizny krwią. Poród - pierwszy czy kolejny - zawsze kosztuje kobietę dużo energii. Po porodzie naturalnym możesz mieć problem ze znalezieniem wygodnej pozycji - ta siedząca z racji nabrzmiałego krocza będzie sprawiać ból i dyskomfort. Pamiętaj, by się nie przeforsować - energia, którą odczuwasz to zasługa adrenaliny i endorfin, nie ma wiele wspólnego z siłą. Po takim wyzwaniu będziesz osłabiona, uważaj więc na siebie. Po intensywnym porodzie szybko poczujesz też głód. Jeśli pora szpitalnego posiłku jest odległa, poproś bliską osobą o zakupienie suchych przekąsek, które zaspokoją pierwszy głód. Możesz też zawczasu przygotować je i przywieźć ze sobą w szpitalnej torbie. Niezbędna będzie też niegazowana woda mineralna, która zapobiegnie odwodnieniu. Mleczny start Pierwszy poród idzie w parze z pierwszym karmieniem - to absolutna nowość dla świeżo upieczonych mam. Pierwsze karmienie odbywa się zwykle jeszcze na porodówce. Z twoich piersi wypływa niezwykle cenny napój, zwany siarą, bogaty w białko, wspomagające rozwój niewielkiego jeszcze przewodu pokarmowego noworodka. Maluch w pierwszej dobie życia potrzebuje niewiele pokarmu, a pierwsze krople powinny wypłynąć bez trudu - właśnie w tym czasie rodzisz prawdopodobnie łożysko, dzięki czemu wydziela się oksytocyna, otwierająca kanaliki mlekowe. Później przychodzi czas na nabycie ważnej umiejętności podawania dziecku piersi. Położna ma obowiązek pomóc ci obrać idealną dla waszej dwójki technikę; w razie problemów możesz też wezwać specjalistę z poradni laktacyjnej. Noworodek początkowo karmiony powinien być tylko na żądanie. Pierwszy poród - najczęstsze pytania Pierwszy poród zawsze jest stresujący dla kobiety. W głowie pojawia się wiele wątpliwości, a czasem strach podsycany jest krwawymi opowieściami z porodówek od koleżanek. Przyszłe mamy najczęściej pytają o to: ile trwa pierwszy poród, w którym tygodniu, pierwszy poród przed czy po terminie. Najlepiej, by wszelkie pytania i wątpliwości ciężarna skonsultowała z lekarzem ginekologiem lub położną w szkole rodzenia. Opowieści zaczerpnięte z internetu czy od koleżanek bywają przesadzone, sprzeczne i mogą wprowadzić jeszcze większy zamęt w głowie przyszłej mamy. Bo to, ile trwa pierwszy poród, w którym tygodniu, pierwszy poród przed czy po terminie, to kwestie wybitnie indywidualne, na które kobieta zazwyczaj nie ma większego wpływu i żadna sztywna reguła tu nie zadziała.
Po kilku tygodniach świeżo upieczona mama już zrzuciła nadprogramowe kilogramy, piersi są wciąż większe niż przed ciążą, ale bardziej jędrne, więc na plus. Ma czas na makijaż, a dziecko śpi w nocy jak anioł, więc pod jej oczami nie ma żadnych cieni. Taki wizerunek kreują niektóre kobiety na Instagramie. Prawda jest inna. Zobacz tylko zdjęcie Magdaleny Budzyniak. Macierzyństwo bez lukru „Media społecznościowe kreują wizerunek Matki Idealnej, w ciąży zawsze umalowanej, uśmiechniętej, nieopuchniętej, niezapłakanej. Po porodzie Matka Idealna jest szczupła, nie ma rozstępów, nie odczuwa zmęczenia, a dziecko dostarcza jej tylko i wyłącznie radości. Zero smutku, zero nadprogramowych kilogramów, ewentualny powrót do wagi sprzed ciąży w ciągu kilku tygodni” – tak zaczyna się post Magdaleny Budzyniak, który opublikowała niedawno na Facebooku. Młoda matka postanowiła zmienić rzeczywistość. Zdjęcie zrobione dokładnie 9 miesięcy od narodzin syna Magdaleny Budzyniak różni się od wszystkich „instagramowych” fotek, którymi teraz zapełniony jest internet. Magdalena jest na nim… prawdziwa. Bez makijażu czy ułożonych włosów. Na jej udach widać rozstępy, a brzuch nadal jest lekko zaokrąglony po ciąży. W dobie operacji plastycznych, przeróbek w programach graficznych czy mody na rozmiar XS, to zdjęcie zaskakuje. Jest prawdziwe, a Magda na nim – bardzo naturalna. Tak właśnie wygląda wiele kobiet po porodzie. Wiele prawdziwych kobiet. „Dwa miesiące po porodzie zaczęłam praktykować jogę. Cztery miesiące później trenowałam z Ewką Ch., biegałam. Przez karmienie piersią miewałam napady wilczego głodu, nawet w nocy, nawet po zjedzeniu porządnego obiadu, po nakarmieniu dziecka zaczynałam czuć natychmiastowe ssanie w żołądku. Do tego odkładanie się wody w organizmie, hormony… Moje ciało już nigdy nie będzie takie, jak przedtem, i nie ukrywam, że dążę do tego, by wyglądało lepiej, bym ja mogła czuć się w nim dobrze. Teraz, prawie trzy miesiące po zrobieniu tej fotografii, wyglądam zupełnie inaczej, nawet lepiej, niż przed ciążą. Jednak pamiętaj: Twój wygląd to nie kwestia życia i śmierci. Nie głódź się, nie katuj ćwiczeniami. Wszystko przyjdzie w swoim czasie. A gdy spojrzysz na to zdjęcie, pomyśl, że jesteś piękna, nieważne, czy masz po ciąży wystający brzuch, bliznę po cesarce, bardziej wiszące cycki. Dbaj o siebie i bądź dla siebie dobra” – napisała Magdalena Budzyniak. Wielu komentujących doceniło odwagę kobiety. I nic dziwnego. Wiele z nas myśli przecież dokładnie tak samo. Brakuje nam jednak odwagi do pokazania siebie, naszych ciał, naszych kompleksów. Boimy się same przed sobą, więc jak mamy nie bać się opinii innych? Kobieta po porodzie wiele się nasłucha Jest jednak też druga strona pokazywania nagości i naturalności w sieci. Chodzi o hejt. A raczej falę prawdziwej nienawiści, która zalała kobietę po opublikowaniu swojego zdjęcia. Post udostępniono ponad 140 razy. W jednym z komentarzy pod postem Magdalena Budzyniak dopisała: „Ludzie! Nie spodziewałam się aż takiego odzewu pod tym postem. Dziękuję za każde dobre słowo, za udostępnienie. Wspaniale jest czytać komentarze i prywatne wiadomości, w których piszecie, że dzięki temu wpisowi ktoś zrozumiał, że niepotrzebnie załamuje ręce nad swoją fizycznością, nad byciem dalekim od ideału, że tak naprawdę są sprawy o wiele ważniejsze niż to, jak ktoś nas postrzega przez pryzmat naszego wyglądu." Naprawdę cieszę się, że wiele z Was dostało dzięki temu pozytywnego kopa, choć zdjęcie może pozytywnością nie emanuje. Z drugiej strony dowiedziałam się o sobie ciekawych rzeczy, np. że jestem popie***oloną babą, świnią w peruce, której żaden facet nie chciałby tknąć, że powinnam się umalować, uczesać do zdjęcia, bo jak ja wyglądam, że gdzie do ludzi z taką nadwagą, jak można w XXI. wieku nie depilować ci**…Cóż, spodziewałam się również krytyki, ale czy takie słowa można nazwać krytyką, czy to już jawne obrażanie? Zostawię to do rozwagi, nie mam zamiaru kruszyć kopii z ludźmi, którzy pod swoim nazwiskiem są w stanie pisać takie rzeczy na temat drugiej osoby. Tak czy inaczej – dziękuję. Mam nadzieję, że choć na chwilę Wasz dzień stał się piękniejszy. Ściskam” Jaki więc jest XXI wiek? To czas, w którym pokazanie siebie i swojego naturalnego ciała, z którego narodziło się inne życie, niemal zawsze łączy się z publicznym zlinczowaniem. Zamiast gratulować odwagi, wolimy krytykować tych, którzy nie wstydzą się swojego wyglądu bez retuszu. Musimy na nowo przyzwyczajać siebie i innych do tego, jak wyglądamy naprawdę. Z jednej strony nam przykro, że takie rzeczy nadal mają miejsce. Z drugiej (i najważniejszej) – nam się podoba. I gratulujemy odwagi!
jak wygląda dziecko po porodzie